PÓŁMARATON

Półmaraton Poznań w podsumowaniu…

Ten bieg był moim teraz ,albo koniec 🙂 .

W planach na ten rok zaliczam koronę półmaratonów już moją drugą 🙂 tym samym ta ma być z upominkiem .Pierwsza zaliczona ,ale coś tam nie wyszło i nie dali pucharu …

Poznański półmaraton to debiut w tym mieście na tym ograniczonym dystansie.Dwa lata wstecz też półmaratony ,ale w Wingsie,który teraz przejdzie z żąlem nieobecności.Niedzielny bieg z nastawieniem bicia rekordu ,ale tego roku 🙂 nie liczyłem na życiowy.Bez treningu nie nastawiałem sie na szczęście w statystykach .Patrząc na ślężański i jeleniogórski z wynikami 1:59 nie było szans na życiówke.Na linii startu zonk w gps 🙂 i bieg w ciemno do 4 km.Potem już z taktyką utrzymania tempa i nie dać się złapać balonikom z 1:50 czyli tych co prowadzą mnóstwo ludzi.Nie widzieli mnie :).Na mecie 1:47:30 to moja nowa życiówka i chyba już nie dam rady

Złotoryjska ekipa.
Przed startem.

Trzeci,dwunasty a zarazem piętnasty półmaraton w Sobótce

W Sobótce 2016 roku rozpocząłem dłuższe bieganie na dystansie 21 km z hakiem czyli tak zwany półmaraton.Pierwszy był jednocześnie rekordem życiowym, który ustaliłem na granicy 2:11.Dobiegłem i blaszka jeeeest.Drugi był rok po debiucie z czasem 1:52 i to był sukces formy ,która trwa do wczoraj:)
Trzecie podejście do tej trasy to start nowego sknoconego sezonu 😉 Miałobyć z grubej rury a się okazało przed startem że… –  aby zaliczyć.Pogoda trafiona w sedno bo 21 stopni na starcie i tu ból – za ciepło 🙂 Jednodniowy wybryk natury !!!

Do mety dotarłem mimo woli 😉 bo ciachałem to zaliczyć wspólnie z kolega obok przed barierą dwóch godzin.W końcowej klasyfikacji zanotowano 1:59 🙂

Continue reading

XIX Toyota Półmaraton Wałbrzych

Wałbrzyskie oczko nieudane :(.Już na stracie było wszystko jasne,że to nie ten dzień, będzie z uśmiechem na twarzy.

19 sierpnia br. o godzinie 11:00 wystartował mój drugi półmaraton w tym mieście.Cel był jeden wiadomo szybciej zobaczyć metę niż ostatnio.Pierwsze kilometry zgodnie z założeniem 5 min to średnia każdego kilometra tak powinno być.I tak przez pół godzinki na tyle starczyło siły w 30 stopniach ciepła.Każdy kolejny kilometr to narzekanie na brak wszystkiego (chodzi o formę ;)) aż do upragnionej mety z czasem 2:09.00 oj wstyd ;). Blaszka jest 🙂 Toyota też tylko ,że na medalu 🙂 

Organizator  nie pomyślał o lepszych prysznicach i kurtynach wodnych.W okolicach tysięcznego zawodnika pomału brakowało wody na stołach z myślą o tych co za plecami nie wspomnę z żalem ,że co drugi przeleci bez łyka wody,albo poczeka w kolejce.

 

Ekipę złotoryjskich biegaczy reprezentowali :

  • 14 Michał Jokiel  Olaws Złotoryja 1:22:07  
  • 42 SKÓRKA Adam Olaws Złotoryja 01:28:09
  • 75 KUCA Szymon Olaws Złotoryja 01:31:22
  • 485 JAŚKOWSKI Krzysztof Olaws Złotoryja 01:49:21
  • 763 ŁUNIEWSKI Jarosław Pgb Sportowa Paczka 01:56:25
  • 929 HEC Marcin 01:59:52
  • 1365 CUKROWSKI Andrzej Zlb Złotoryja 02:08:49
  • 1447 KUBÓW Agnieszka Zlb Złotoryja 02:10:27
  • 1824 JAWOROWSKA Aneta Zlb Złotoryja 02:18:15
  • 1835 KUREK Ewa Zlb Złotoryja 02:18:33
Fotka autorstwa : Jakiś przypadkowy /głodny biegacz 🙂