Trzeci,dwunasty a zarazem piętnasty półmaraton w Sobótce

W Sobótce 2016 roku rozpocząłem dłuższe bieganie na dystansie 21 km z hakiem czyli tak zwany półmaraton.Pierwszy był jednocześnie rekordem życiowym, który ustaliłem na granicy 2:11.Dobiegłem i blaszka jeeeest.Drugi był rok po debiucie z czasem 1:52 i to był sukces formy ,która trwa do wczoraj:)
Trzecie podejście do tej trasy to start nowego sknoconego sezonu 😉 Miałobyć z grubej rury a się okazało przed startem że… –  aby zaliczyć.Pogoda trafiona w sedno bo 21 stopni na starcie i tu ból – za ciepło 🙂 Jednodniowy wybryk natury !!!

Do mety dotarłem mimo woli 😉 bo ciachałem to zaliczyć wspólnie z kolega obok przed barierą dwóch godzin.W końcowej klasyfikacji zanotowano 1:59 🙂